🐽 Salem Historia Czwórki Z San Antonio

2003–04 >. The 2002–03 NBA season was the 36th season of the franchise, 30th in San Antonio, and 27th in the National Basketball Association. [1] This was also the Spurs' first season playing at the SBC Center (now AT&T Center ). During the off-season, the team signed free agents Kevin Willis, [2] acquired second-year guard Speedy Claxton
FilmSouthwest of Salem: The Story of the San Antonio Four20161 godz. 31 min. {"id":"776739","linkUrl":"/film/Salem%3A+historia+czw%C3%B3rki+z+San+Antonio-2016-776739","alt":"Salem: historia czwórki z San Antonio","imgUrl":" rok 1994. Cztery lesbijki zostają skazane za gwałt. Więcej Mniej {"tv":"/film/Salem%3A+historia+czw%C3%B3rki+z+San+Antonio-2016-776739/tv","cinema":"/film/Salem%3A+historia+czw%C3%B3rki+z+San+Antonio-2016-776739/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Na razie nikt nie dodał opisu do tego filmu. Możesz być pierwszy! Dodaj opis filmuZdjęcia do filmu kręcono w Teksasie (USA). Na razie nikt nie dodał wątku na forum tego swoich sił i podziel się być pierwszy! Dodaj wątek na forum
Established in 1718 as Mission San Antonio de Valero, for over 300 years the former mission now known as the Alamo has been a crossroads of history. Having existed under six flags of independent nations and served as a garrison for five different armies, the Alamo has a rich history and a heritage to inspire Texans and people around the world
Home Książki Historia Czarownice. Salem, 1692 W epoce religijnej gorączki i niewidzialnych wrogów ta fascynująca historia staje się ważniejsza niż kiedykolwiek. Panika wybuchła podczas wyjątkowo ostrej zimy. Siostrzenica pastora zaczęła wić się i wyć. W centrum kryzysu znalazły się nastolatki, głośne i dosadne. Histeria szybko się rozprzestrzeniła. Sąsiedzi oskarżali sąsiadów, mężowie żony, rodzice i dzieci oskarżali siebie nawzajem. Wszystko trwało niespełna rok – przez ten czas powieszono dziewiętnaście osób, jedną osobę ukamienowano. Procesy w Salem to jeden z niewielu momentów amerykańskiej historii, w którym kobiety odegrały najważniejszą rolę. I jeden z mroczniejszych. Stacy Schiff rzuca na tę pozornie znaną historię nowe światło. Przedstawia trudy nastoletniego życia w purytańskiej społeczności. Wyjaśnia zasady surowej wiary, położenie kolonistów, którzy znaleźli się na granicy „odludnej, kamienistej, jałowej, krzaczastej i porośniętej puszczami dziczy”. Wydobywa lęki pierwszych Amerykanów, by rewelacyjnie zestawić je z dzisiejszymi niepokojami. Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Oceny Średnia ocen 6,5 / 10 144 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Salem po dziś dzień roztacza swój czar, pozostaje mroczną legendą naszego narodu, sensacją jak z bulwarówki, dystopijnym rozdziałem naszej przeszłości. Zgrzyta , lśni i podryguje w amerykańskiej historii i naturze. Salem po dziś dzień roztacza swój czar, pozostaje mroczną legendą naszego narodu, sensacją jak z bulwarówki, dystopijnym rozdziałem naszej p... Rozwiń Stacy Schiff Czarownice. Salem, 1692 Zobacz więcej dodaj nowy cytat Więcej Powiązane treści The largest Mexican market in the United States, Historic Market Square is a three-block outdoor plaza bounded by Dolorosa, Santa Rosa and West Commerce Streets that has been turned into a pedestrian mall lined with shops, restaurants, stone fountains, ornamental street lights, trees and benches that bustles with activity from 10 to 6 daily. of Salem: The Story of the San Antonio Four) FILM DOKUMENTALNY USA 2016 od 16 lat Reżyseria:Deborah S. Esquenazi W skrócie:Bohaterkami filmu są cztery lesbijki pochodzenia latynoskiego, które zostały niesłusznie oskarżone o zgwałcenie dwóch dziewczynek. Do ich skazania doprowadziły rasowe uprzedzenia i wiara w przesądy. Oglądaj w telewizji Data Godzina Stacja nie znaleziono żadnej emisji Opis Bohaterkami dokumentu są: Elizabeth Ramirez, Cassandra Rivera, Kristie Mayhugh i Anna Vasquez - cztery homoseksualistki pochodzenia latynoskiego niesłusznie skazane za zgwałcenie dwóch małoletnich dziewczynek. Widzowie poznają ich historię w momencie, gdy mija dziesiąty rok ich odsiadki w teksańskim więzieniu. Reżyserka Deborah S. Esquenazi mocno angażuje się w całą sprawę. Sięga do prywatnych zbiorów video oskarżonych kobiet, rozmawia z osobami, które walczą o uniewinnienie Elizabeth, Cassandry, Kristie i Anny. Dzięki zebranym dowodom kobiety w końcu po latach zostają oczyszczone z zarzutów i mogą opuścić więzienne mury. Cała ta sprawa obnażyła amerykański system sądowy. Ponadto ujawniła, jak łatwo można kogoś posądzić o niecne czyny, jeśli tylko ma inny kolor skóry, jest innej orientacji seksualnej lub wyznania. To uprzedzenia i wiara w przesądy doprowadziły do skazania niewinnych kobiet. The Westin Riverwalk, San Antonio. Downtown San Antonio. ‐. 0.19 mi from city center. 8.6/10 Excellent! (1,006 reviews) Flexible booking options on most San Antonio hotels. Find deals & compare 3,845 hotels in San Antonio, TX using real reviews. Book & save with Hotels.com. Dlaczego mieszkanki małej osady nagle zaczęły się zachowywać jak opętane, co doprowadziło do egzekucji 19 osób oskarżonych o czary? Do dziś nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Fot. Thinkstock Pod koniec XVII wieku życie 500 mieszkańców małej amerykańskiej osady Salem (jej nazwa pochodziła od angielskiej nazwy Jerozolimy – Jerusalem), położonej u ujścia rzeki Naumkeag do Oceanu Atlantyckiego, nie było łatwe. Ciągłe zagrożenie ze strony indiańskich wojowników, kłopoty z zaopatrzeniem oraz trudne warunki klimatyczne nie nastrajały optymistycznie. Do tego dochodziły surowe purytańskie zasady, którymi kierowała się mała społeczność. Jej życie opierało się głównie na pracy i modlitwie. Kolorowe ubiory, alkohol i wszelkie rozrywki potępiano jako niemoralne. Nic dziwnego, że zimą 1692 roku wszyscy mówili tylko o tym, co dzieje się z 9-letnią Betty Parris, córką miejscowego pastora, oraz jego 11-letnią siostrzenicą Abigail Williams. Grzeczne i spokojne dotąd dziewczynki zaczęły zachowywać się bardzo dziwnie: nagle wpadały w trans, wiły się w konwulsjach, krzyczały i bełkotały w niezrozumiałym języku. Na ich ciele pojawiały się rany, a Betty i Abigail tłumaczyły, że jest to konsekwencja pogryzienia przez niedostrzegalnego przybysza, który nawiedza je po nadejściu zmroku. Nie pomogły modlitwy mieszkańców Salem, bezradny okazał się także jedyny w osadzie lekarz. Co gorsza, problem zaczął się rozpowszechniać, a szaleństwo dopadło również przyjaciółkę dziewczynek, 12-letnią Ann Putnam, córkę kapitana milicji, 16-letnią Mary Walcott i kilka innych nastolatek z Salem. Tego dźwięku nie słyszą ludzie w wieku powyżej 20 lat! (Posłuchaj nagrania) W osadzie zapanowało powszechne przekonanie, że musi być to sprawka oblubienic szatana, czyli czarownic. W tamtych czasach chętnie obarczano winą za wszelkie nieszczęścia osoby parające się rzekomo czarną magią. W Europie już od kilku wieków paliło się na stosach kobiety oskarżane o kontakty z ciemnymi mocami. Także mieszkańcy Salem nie mieli problemów ze znalezieniem „kozłów ofiarnych”. Fot. Thinkstock Szatan pod postacią kota Po rozmowach z opętanymi dziewczynkami do aresztu trafiły trzy pierwsze domniemane czarownice, które miały być odpowiedzialne za dziwne zachowanie nastolatek. Była wśród nich żebraczka Sarah Good, która od dawna chodziła po osadzie i domagała się wsparcia, a gdy go nie otrzymała, potrafiła głośno przeklinać gospodarzy. Drugą domniemaną czarownicą stała się Martha Corey, żona zamożnego farmera, mająca jednak „skazę” w życiorysie, ponieważ posiadała nieślubne dziecko. Za kratki trafiła również niewolnica Parrisów, Tituba, kobieta z indiańskimi korzeniami, dla mieszkańców Salem z gruntu podejrzana. Kiedy w czasie publicznego przesłuchania któraś z oskarżonych zabierała głos, dotknięte opętane dziewczynki tarzały się po podłodze. Gdy Tituba przypadkowo przygryzła sobie wargę, nastolatki natychmiast zaczynały płakać i skarżyć się na ból. Sarah Good i Martha Corey nie przyznały się do winy. Natomiast Tituba zaczęła opowiadać o kontaktach z szatanem, który miał zazwyczaj odwiedzać ją pod postacią kota. Podała też nazwiska innych mieszkańców Salem, rzekomo parających się czarną magią. Fot. Thinkstock Wybuchło szaleństwo. Liczba kolejnych osób oskarżanych o czarnoksięstwo rosła błyskawicznie, a w apogeum histerii w więzieniu w Salem i okolicznych miejscowościach siedziało 150 podejrzanych. Wśród nich znaleźli się także mężczyźni, ponieważ jeden z członków specjalnego sądu, powołanego przez gubernatora do zajęcia się sprawą, protestancki teolog Cotton Mather uznał, że szatan może ukrywać się dla niepoznaki tam, gdzie nikt się tego nie spodziewa. Wykon, psycholożka, event... Których słów najbardziej nie lubią Polacy? Uniewinnienie po latach Procesy oskarżonych o czary były kuriozalne. Do skazania ich na śmierć wystarczyły dziwne zachowania „opętanych” podczas zeznań „czarownic”. Sąd chętnie wsłuchiwał się także w opowieści znajomych. Ludzie widywali innych w towarzystwie diabła i donosili o tym wymiarowi sprawiedliwości. Marta Carrier trafiła na szubienicę, ponieważ pewien farmer zeznał, że wkrótce po tym, jak się z nią posprzeczał, padło kilka jego krów. Nawet własne dzieci kobiety oświadczyły, że matka uczyła je czarów. Fot. Thinkstock Między czerwcem a październikiem 1692 r. w Salem powieszono 19 osób, głównie starsze i ubogie kobiety, ale także pastora, który odmówił dalszego aresztowania rzekomych czarownic. 80-letniego starca, Gilesa Coreya, męża Marthy, zabito przez powolne miażdżenie klatki piersiowej ogromnymi głazami. Agonia mężczyzny trwała trzy dni. Ostatni proces w Salem zakończył się w styczniu 1693 r. Sprawa zaczęła wywoływać bowiem coraz większe oburzenie społeczeństwa Nowej Anglii. Cztery lata później Sąd Najwyższy stanu Massachusetts ogłosił dzień żałoby ku pamięci wszystkich straconych. Egzekucje uznano za tragedię, a proces za nielegalny. Jednak dopiero w 1954 r. skazani na śmierć zostali formalnie uniewinnieni. Fot. Thinkstock Do dziś nie wiadomo, co było przyczyną „opętania” nastolatek z Salem. Według jednych teorii mogło być ono po prostu zabawą młodych dziewczyn, znudzonych monotonią życia w surowym i ascetycznym społeczeństwie. Zabawą, która w pewnym momencie wymknęła się spod kontroli. Za oskarżeniami o czary kryły się także prawdopodobnie niesnaski między sąsiadami oraz ówczesne podziały społeczne. Niektórzy badacze sugerują, że objawy „opętania” były konsekwencją zatrucia sporyszem – powszechnym grzybem wegetującym na zbożach. Może on wywoływać halucynacje i konwulsje. Quiz: Czy wiesz, który produkt jest zdrowszy? RAF Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
The database includes over 500 journals, with more than 400 available in full text. Exclusive features, including Topic Finder, InterLink, and a mobile-optimized interface, support and enhance the search experience. Periodical database for serious students of drama, music, art history, and filmmaking.
Od kwietnia w TVN 7 rusza cykl dokumentów. W każdy poniedziałek będzie można zobaczyć najciekawsze i najgłośniejsze produkcje ostatni lat. Poruszają tematy kontrowersyjne, istotne, a przede wszystkim dotyczące każdego z nas. poniedziałek, 3 kwietnia, 22:10Darknet: Drugie Dno InternetuTo nieznany wizerunek cyber świata, pełnego tajemnic i mrocznych zakamarków. Handel bronią czy narkotykami to tylko niektóre z tematów, które poruszane są w tym dostępnym dla nielicznych miejscu. Jak wygląda prawdziwe oblicze Darknetu? Czy to możliwe, że to właśnie Darknet stanie się antidotum na brak anonimowości i prywatności we współczesnym świecie?poniedziałek, 10 kwietnia, 21:50Mea Maxima Culpa: Milczenie kościołaGłośny dokument z 2012 roku o księdzu molestującym dzieci w szkole dla głuchoniemych. Dziennikarskie śledztwo prowadzi do samego Watykanu. Od kilkudziesięciu lat wszelkie sprawy związane z pedofilią w kościele są zamiatane pod kwietniaSalem: historia czwórki z San Antonio1 majaHoly Hell8 majaCzy geny decydują o wszystkim?15 majaVaxxed Komentarze (0)pokaż wszystkie komentarzeukryj najgorzej ocenianepokaż wszystkie komentarzePomoc | Zasady forumPublikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Joseph Hutchinson, próbując zdyskredytować jej zeznanie, zeznał, że powiedziała mu, że może rozmawiać z diabłem tak łatwo, jak może z nim rozmawiać. Abigail Williams po procesach Po swoim ostatnim zeznaniu w aktach sądowych 3 czerwca 1692 r., w dniu, w którym John Willard i Rebecca Nurse zostali oskarżeni o czary przez wielką
Najbliższe emisje - programy, filmy z udziałem Deborah S. Esquenazi W najbliższym czasie nie ma żadnych emisji seriali, filmów i programów TV z udziałem Deborah S. Esquenazi
\n \n\nsalem historia czwórki z san antonio
- Audiobooki są fantastycznym narzędziem do popularyzowania literatury - opowiadał Kazimierz Kaczor w "Stacji Kultura".
Southwest of Salem: The Story of the San Antonio Four2016 6,6 32 oceny 42 chce zobaczyć Strona główna filmu Podstawowe informacje Pełna obsada (11) Opinie i Nagrody Nagrody (2) Forum Multimedia Plakaty (2) Pozostałe Ciekawostki (1) Newsy (1) {"type":"film","id":776739,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Salem%3A+historia+czw%C3%B3rki+z+San+Antonio-2016-776739/tv","text":"W TV"}]} Pełna obsada i twórcy (11) Twórcy Inne {"ids":[]}Jeszcze nikt nie dodał obsady i twórców do tego filmu. Dodaj ich i współtwórz z nami drugą największą bazę filmową na świecie!
Historic Districts & Neighborhoods Overview. San Antonio boasts a large number of locally or nationally designated historic districts, from commercial districts downtown to many significant historic neighborhoods. The rich architectural diversity of San Antonio is reflected in the city’s historic commercial buildings, ornate Victorian-era
Sklep Książki Literatura faktu, reportaż Literatura faktu Czarownice. Salem, 1692 (okładka miękka, Wszystkie formaty i wydania (4): Cena: Oferta : 30,59 zł Opis Opis Procesy w Salem to jeden z niewielu momentów amerykańskiej historii, w którym kobiety odegrały najważniejszą rolę. Jeden z mroczniejszych. Panika wybuchła na początku 1692 roku podczas wyjątkowo ostrej zimy w Massachusetts. Siostrzenica pastora zaczęła wić się i wyć. Histeria szybko się rozprzestrzeniła. Sąsiedzi oskarżali sąsiadów, mężowie żony, rodzice i dzieci oskarżali siebie nawzajem. Wszystko trwało niespełna rok – przez ten czas powieszono dziewiętnaście osób, a pewnego starca ukamienowano. W centrum kryzysu znalazły się nastolatki, głośne i dosadne. Stacy Schiff przedstawia trudy nastoletniego życia w purytańskiej społeczności. Opowiada, o jaką stawkę grali rządzący. Wyjaśnia zasady surowej wiary, niebezpieczne położenie mieszkańców kolonii, którzy znaleźli się na granicy "odludnej, kamienistej, jałowej, krzaczastej i porośniętej puszczami dziczy", pośród zamętu. Schiff wydobywa na wierzch lęki trawiące pierwszych Amerykanów, by rewelacyjnie zestawić je z dzisiejszymi niepokojami. W epoce religijnej gorączki i niewidzialnych wrogów ta fascynująca historia staje się ważniejsza niż kiedykolwiek. "Czarownice" to porywająca opowieść o pierwotnej amerykańskiej tajemnicy, napisana świetnym językiem przez jedną z najbardziej uznanych historyczek. Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe Tytuł: Czarownice. Salem, 1692 Autor: Schiff Stacy Tłumaczenie: Dzierzgowski Jan Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy Język wydania: polski Język oryginału: angielski Liczba stron: 600 Numer wydania: I Data premiery: 2019-05-15 Rok wydania: 2019 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 43 x 221 x 147 Indeks: 32082012 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
Historia real y completa de las brujas de Salem. Las brujas de Salem historia real, comienza cuando el reverendo Samuel Parris, llega por primera vez a Salem como parte del grupo de colonos importantes, siendo el primer oficial religioso y una autoridad. Este viaje empezó en las Antillas y, como se espera de un revendo, era un hombre de familia.
O podróży autobusemPorady Dotyczące Podróży AutobusemJeśli jesteś za granicą, naucz się kilku słów w miejscowym języku. Nie tylko przyda Ci się to w podróży autobusowej z San Antonio do Winston-Salem, ale miejscowi z pewnością też to coś więcej niż zwykły przejazd z San Antonio do Winston-Salem, jazda autobusem pozwoli Ci zobaczyć jedne z najpiękniejszych panoram w drodze na ostatni przystanek autbusem wiąże się z mniejszą emisją dwutlenku węgla niż w przypadku podróży innymi środkami transportu. Poza tym w autobusie możesz podziwiać krajobrazy, podróżując z San Antonio do Winston-Salem, co nie byłoby możliwe w podróż z San Antonio do Winston-Salem, oglądając widoki za oknem i słuchając swojej ulubionej podróży lądowych w Europie odbywa się autobusem, natomiast wiesz, że niektóre firmy autokarowe w Niemczech oferują podróżnym niedrogie przekąski oraz regionalne piwa, w zależności od ich celu podróży?Zaprojektowany przez holenderskiego inżyniera Superbus to najszybszy autobus na świecie, mogący jechać z prędkością 250 km/h. Niestety na razie jest to tylko prototyp. Beginning in the late 1500s, Europeans sporadically entered South and Central Texas, although they did not settle there until the early 1700s. Explore the rich history of San Antonio from the earliest Spanish explorations to Mexican rule and the Texas Republic. From mid-19th century statehood through the railroad and industrial development Kategoria: Data publikacji: Procesy w Salem to jeden z niewielu momentów amerykańskiej historii, w którym kobiety odegrały najważniejszą rolę. Jeden z mroczniejszych. Panika wybuchła na początku 1692 roku podczas wyjątkowo ostrej zimy w Massachusetts. Siostrzenica pastora zaczęła wić się i wyć. Histeria szybko się rozprzestrzeniła. Sąsiedzi oskarżali sąsiadów, mężowie żony, rodzice i dzieci oskarżali siebie nawzajem. Wszystko trwało niespełna rok – przez ten czas powieszono dziewiętnaście osób, a pewnego starca ukamienowano. W centrum kryzysu znalazły się nastolatki, głośne i dosadne. Stacy Schiff przedstawia trudy nastoletniego życia w purytańskiej społeczności. Opowiada, o jaką stawkę grali rządzący. Wyjaśnia zasady surowej wiary, niebezpieczne położenie mieszkańców kolonii, którzy znaleźli się na granicy „odludnej, kamienistej, jałowej, krzaczastej i porośniętej puszczami dziczy”, pośród zamętu. Schiff wydobywa na wierzch lęki trawiące pierwszych Amerykanów, by rewelacyjnie zestawić je z dzisiejszymi niepokojami. W epoce religijnej gorączki i niewidzialnych wrogów ta fascynująca historia staje się ważniejsza niż kiedykolwiek. „Czarownice” to porywająca opowieść o pierwotnej amerykańskiej tajemnicy, napisana świetnym językiem przez jedną z najbardziej uznanych historyczek. Poznaj kulisy najsłynniejszego procesu o czary: San Antonio de Padua es el santo al que se le atribuye la ayuda para encontrar los objetos perdidos o pareja. San Antonio de Padua, está considerado como el santo que ayuda a encontrar los O podróży autobusemPorady Dotyczące Podróży AutobusemPorozmawiaj z lokalnymi mieszkańcami na przystanku autobusowym podczas podróży z Winston-Salem do San Antonio. Nowe miasto najlepiej poznaje się przez rozmowę z coś więcej niż zwykły przejazd z Winston-Salem do San Antonio, jazda autobusem pozwoli Ci zobaczyć jedne z najpiękniejszych panoram w drodze na ostatni przystanek mają najniższą emisję dwutlenku węgla spośród wszystkich zmotoryzowanych środków transportu. Autobus z Winston-Salem do San Antonio wyemituje o połowę mniej CO2 niż pociąg oraz znacznie mniej niż samochód czy listę odtwarzania na czas jazdy autobusem z Winston-Salem do San Antonio i ciesz się krajobrazem przy akompaniamencie osobiście skomponowanej ścieżki z najdłuższych tras autobusowych na świecie przebiega z Ontario aż do Alberty w Kanadzie (tym samym autobusem). Autobus pokonuje odległość 3435 km (2135 mil), a cena za przejazd wynosi mniej niż $ liczba podróżujących autokarem wynosi 32, co oznacza, że jeden autokar mógłby zastąpić co najmniej 30 samochodów!Czy wiesz, że w USA każdego dnia średnio 4400 autobusów międzymiastowych wyrusza w podróż? Ta liczba rośnie nieprzerwanie od 9 lat!
3-gwiazdkowy gwiazdor Niezniszczalni, Antonio Banderas, negocjuje rolę Galactusa w reboocie Fantastycznej Czwórki Published by Netflix News Staff on April 28, 2023 Antonio Banderas, który wywarł wrażenie dzięki Maski Zorro w 1998 roku, jest jednym z najbardziej utalentowanych aktorów w branży.
Historia czarownic z Salem przez lata obrosła wieloma legendami. Wydarzenia związane z procesem o czary fascynują ludzi od dawna. W centrum wydarzeń znalazła się córka pastora oraz inne nastolatki, głośne i dosadne. Histeria szybko się rozprzestrzeniła. Sąsiedzi zaczęli oskarżać sąsiadów, mężowie swoje żony. Rodzice i dzieci oskarżali się nawzajem. Stacy Schiff w książce „Czarownice. Salem, 1692” rzuca na tę pozornie znaną historię nowe światło, tworząc jednocześnie pełny psychologiczny portret pierwszych Amerykanów całkowicie zależnych od swojej surowej wiary. W epoce religijnej gorączki i niewidzialnych wrogów ta fascynująca historia staje się ważniejsza niż kiedykolwiek. Panika wybuchła w Salem podczas wyjątkowo mroźnej zimy, na początku 1692 roku. Córka miejscowego pastora, Betty Parris, i jej kuzynka Abigail Williams zaczęły cierpieć na dziwne konwulsje i twierdzić, że zostały „zaczarowane” przez żebraczkę Sarę Goods, starą kobietę Sarę Osborne i niewolnicę, Titubę. Stopniowo objawy choroby zaczęły pojawiać się też u innych mieszkanek Salem. Kiedy w czasie publicznego przesłuchania któraś z oskarżonych zabierała głos, dotknięte osobliwą „chorobą” dziewczynki tarzały się po podłodze. Jeszcze bardziej zadziwiła sędziego Tituba, która nie tylko przyznała się do winy, ale także podała nazwiska wielu innych mieszkańców miasteczka, rzekomo parających się czarną magią. Liczba kolejnych osób oskarżanych o czarnoksięstwo rosła lawinowo (do około 80 oskarżonych) i więzienia nawet w okolicznych miejscowościach były przepełnione. Ilustracja z roku 1876, przedstawiająca proces w rozprawie towarzyszyły histeria i na ilustracji dziewczyna leżąca na podłodzeto Mary Walcott, jedna z głównych osób oskarżającychinnych mieszkańców Salem o czary i kontakt z diabłem. Proces o czary prowadzono według zasady – przyznanie się do bycia czarownicą (czarownikiem) oznaczało wypuszczenie na wolność, nieprzyznanie się groziło skazaniem na śmierć. Między 10 czerwca i 19 października 1692 powieszono na szubienicy 19 osób, głównie starsze i ubogie kobiety, ale także pastora, który odmówił dalszego aresztowania rzekomych czarownic. Jednego 80-letniego starca, Gilesa Coreya (odmawiającego przyznania się do winy) zabito przez powolne miażdżenie go pod ogromnymi kamieniami. Proces zakończył się w styczniu 1693 i wywołał powszechne oburzenie społeczeństwa Nowej Anglii oraz żądania zadośćuczynienia rodzinom ofiar oraz osobom niesłusznie aresztowanym i prześladowanym. Jednak aż do 1954 nie wszyscy skazani na śmierć byli formalnie uniewinnieni. Już wtedy wiele wskazywało na to, że na szubienicę trafiły osoby niewinne, aa prawdziwi złoczyńcy pozostawali na wolności. Wydarzenia w Salem dziś uważane są za jeden z nielicznych momentów w amerykańskiej historii, w którym kobiety odegrały najważniejszą rolę. I z całą pewnością najmroczniejszą… Laureatka Nagrody Pulitzera i ceniona pisarka Stacy Schiff zabrała swoich czytelników w mroczne czasy początków amerykańskiej legendy. „Czarownice. Salem, 1692” (Wydawnictwo Marginesy) to pierwsza wydana w Polsce monografia poświęcona dramatycznym wydarzeniom w osadzie Salem. Historia znana z wielu filmów i powieści w ciągu kilku stuleci obrosła wieloma mitami i legendami, które trudno oddzielić od prawdy. Tytaniczna praca autorki doprowadziła do powstania książki niezwykłej, pozbawionej niepotrzebnych domysłów i niepotwierdzonych plotek. Nie ma tu miejsca na nieudolne próby wyjaśnienia tajemnicy, polegające na powtarzaniu zasłyszanych opowieści i półprawd. Histeria, jaka zapanowała w Massachusetts miała swoje wytłumaczenie i to całkiem realne. I przerażające zarazem. Zachowany do dnia dzisiejszego dom Rebecci Nurse - jednej z kobiet oskarżonych o czary i powieszonych w Salem w roku 1692. Ludzka zawiść, zazdrość, nienawiść, sąsiedzka rywalizacja i spory o cenną ziemię – to wszystko stało się wstępem do bezdusznych procesów, w których najwyższą cenę zapłaciły osoby najbardziej niezależne, co w purytańskim społeczeństwie było największym grzechem. Wykorzystując czary jako swoiste paliwo gwarantujące całkowite legalne pozbycie się niewygodnych współobywateli, doprowadzono do masowej histerii, która trwała blisko rok i na trwałe odcisnęła swój ślad na amerykańskiej historii. Była to lekcja, z której nie wszyscy chcieli wyciągnąć wnioski. Pod koniec XVII wieku mieszkańcy Nowej Anglii byli w większości Purytanami. Najważniejszym ich założeniem była teza o absolutnym zwierzchnictwie Boga nad sprawami ludzkimi, zwłaszcza związanymi z Kościołem, w sposób w jaki zostało to wyrażone w Biblii. To wiodło purytanów (zarówno indywidualnie, jak i w ramach wspólnot kościelnych) do starań o maksymalne podporządkowanie się zapisom Pisma Świętego. Taka postawa prowadziła do starań o czystość moralną w każdej dziedzinie życia, a także do prób utworzenia organizacji kościelnych odpowiadających nauczaniu Biblii w stopniu najwyższym z możliwych. Uważali reformację za niedokończony projekt. Prześladowani w Anglii, zmuszeni zostali do opuszczenia Europy. Po przybyciu do Ameryki chcieli dopełnić dzieła i pod kierunkiem opatrzności zacząć wszystko od nowa. W odizolowanych od świata osadach – w ciemnych i dusznych domach – żyli niemal w mroku. To czego nie rozumieli było dla nich święte i tajemne. Gdy pastor osady zgubił swoje notatki, natychmiast uznawał, że jest to sprawka samego diabła, który robi wszystko, aby nie dopuścić do ich przeczytania w trakcie kolejnego kazania. Podobnie tłumaczono sobie klęski nieurodzaju, śmierć zwierząt hodowlanych i niespodziewane choroby członków osady. Bóg i Szatan toczyli u purytanów odwieczną wojnę. Kto nie był po jasnej stronie – musiał umrzeć. „The Salem Witch Trial Memorial Park” - miejsce upamiętniającewszystkie osoby stracone w Salem. Na kamiennych ławachwyryto imiona i nazwiska wszystkich powieszonych ofiar. Stacy Schiff w sposób niesamowicie udany kreśli obraz ówczesnego świata. I robi to w sposób zrozumiały nie tylko dla obytych z nim Amerykanów. Zadziwiająco łatwo jest zrozumieć opisaną historię również nam – Europejczykom. Książka „Czarownice. Salem, 1692” jest bowiem nie tylko próbą przedstawienia prawdziwej historii legendarnych procesów czarownic z Salem. Jest to także znakomicie udokumentowana źródłowo opowieść o purytańskim świecie, jakże dalekim od naszych wyobrażeń, znanych z filmów i seriali telewizyjnych. Dla wielu czytelników będzie to historia wstrząsająca, która długo pozostaje w myślach po zakończeniu lektury. Autorka nie tylko przedstawia chronologicznie wydarzenia związane z oskarżeniami o czary i późniejszymi procesami. Jednocześnie przybliża czytelnikom świat purytan – ich codzienne życie, obyczaje, wierzenia. Przedstawione też zostały ich relacje z członkami rodziny i sąsiadami. Jest to opowieść równie fascynująca, jak sam temat „czarownic”. Dzięki temu czytelnicy poznają i zaczynają rozumieć czego ci ludzie się bali, o czym marzyli, przed czym starali się uciec. Stacy Schiff kreśli pełną analizę psychologiczną pierwszych pokoleń amerykańskich osadników – ludzi, którzy tak naprawdę stworzyli Stany Zjednoczone takimi, jakimi znamy je dzisiaj. Pomimo swojej pokaźnej objętości, książka wciąga i nie sposób się oderwać od lektury. Wiele faktów przedstawionych w książce nie było do tej pory poruszanych. Schiff wykonała pracę niemal tytaniczną, aby wszystkie dostępne źródła zebrać w całość i stworzyć z nich monografię, którą przez długi czas trudno będzie przebić. O tym, że było to trudne zadanie świadczyć może fakt, że do naszych czasów się zachował się żaden protokół sądowy, a współcześni historycy mają do dyspozycji jedynie relacje spisane przez świadków wydarzeń z Salem. Autorka dotarła również do wielu archiwów, w których wciąż znajdują się akty oskarżenia, zeznania złożone pod przysięgą, wyznania winy oraz dwa autentyczne wyroki śmierci. Stacy Schiff, laureatka Nagrody Pulitzera ijedna z najbardziej cenionych współczesnychautorek amerykańskich. Wielu jest w Polsce miłośników historii polowania na czarownice. Nie są im obce procesy w Salem. Nawet oni będą miejscami zaskoczeni, gdyż książka rzuca na tę pozornie znaną im historię zupełnie nowe światło. Przedstawia trudy nastoletniego życia w purytańskiej społeczności. Wyjaśnia zasady surowej wiary oraz położenie kolonistów, którzy znaleźli się na granicy „odludnej, kamienistej, jałowej, krzaczastej i porośniętej puszczami dziczy”. W sposób wciągający wydobywa prawdziwe lęki pierwszych Amerykanów i rewelacyjnie zestawia je z dzisiejszymi niepokojami. Historia Salem, niczym rycina hiszpańskiego malarza Francisca Goi, wywołuje niepokój i przestrzega zarazem – gdy rozum śpi, budzą się demony… „Czarownice. Salem, 1692” zaczynają się od wielce pomocnego „leksykonu”, czyli indeksu osób biorących udział w opisywanych wydarzeniach. Oprócz imion, nazwisk i wieku podana została również krótka charakterystyka postaci (kim byli i jaki był ich udział w procesach). Taki zabieg bardzo ułatwia zrozumienie treści książki – zwłaszcza, że bohaterów jest bardzo wielu. Rozbudowane przypisy nie ograniczają się wyłącznie do podania źródła przytoczonych faktów, często rozbudowują historię podając nieznane ciekawostki. Niewiele jest natomiast ilustracji, co ze względu na brak zachowanych fizycznych pozostałości po procesach jest zrozumiałe. Kilka portretów, skany dokumentów oraz ilustracje czysto poglądowe dopełniają całości ale nie wnoszą niczego nowego do tego, co znaleźć można w internetowej otchłani. Zwrócić należy jeszcze uwagę na znakomity przekład na język polski, dokonany przez Jana Dzierzgowskiego. Stacy Schiff „Czarownice. Salem, 1692” ISBN: 978-83-661-4032-5 Liczba stron: 528 Okładka: Miękka ze skrzydełkami Wymiary: 145x220 mm Winston-Salem es una ciudad ubicada en el condado de Forsyth , Carolina del Norte , Estados Unidos . [5] Con una población estimada en 2019 de 247,945, es el segundo municipio más grande de la región de Piedmont Triad , la quinta ciudad más poblada de Carolina del Norte , la tercera área urbana más grande de Carolina del Norte y la novena ciudad más poblada de los Estados Unidos. . San Antonio ma już 300 lat! Pierwsze wzmianki o San Antonio zostały zanotowane w 1718 roku, kiedy powstała w tym miejscu placówka kolonialna i misja hiszpańska. Bardzo szybko wokół misji zaczęły powstawać domy kolonistów i już w 1731 roku oficjalnie uznano San Antonio jako osadę cywilną. Tym samym San Antonio zostało uznane za najstarszą gminę w stanie. Cóż tak przyciągało w to miejsce misjonarzy i kolonistów? Otóż schodzące się rzeki oraz okoliczne wzgórza były dobrym miejscem do budowy warownych misji. Poza tym klimat okolic San Antonio był znacznie przyjaźniejszy niż na południu Teksasu, a ziemie na południe od rzeki San Antonio żyźniejsze. O historii słów kilka Ciekawa jest historia związana z misjami w San Antonio. Otóż nie wszystkie misje w San Antonio zawsze były związane z tym miastem. Misja Concepcion została założona we wschodnim Teksasie, w miasteczku Concepción de los Hainais w 1716 roku, a dopiero w 1731 roku została przeniesiona do San Antonio. Podobnie było z misjami San Juan Capistrano (założona w 1720 roku jako Misión San Jose de los Nazonis we wschodnim Teksasie i przeniesiona do San Antonio w 1731 roku) oraz Misja San Francisco de la Espada, która również w 1731 roku została przeniesiona z okolic dzisiejszej miejscowości Augusta. San Antonio zawsze rozwijało się bardzo prężnie, by nie powiedzieć gwałtownie. W latach 2000-2010 było najszybciej rozwijającym się miastem w USA. W jego centrum, jak w przypadku wielu hiszpańskich miast, usadowiona jest katedra. Katedra pw. San Fernando. Drugim takim centralnym punktem miasta jest Misja Alamo, która wpisała się w w historię nie tylko Teksasu, ale Stanów Zjednoczonych. Tuż obok znajduje się Hotel "Menger", który w swoich pokojach gościł nie tylko znanych prezydentów USA (Dwight Eisenhower, Theodor Roosevelt), ale przez wiele czasu mieszkała tu nasza rodaczka, aktorka Pola Negri. Miasto rozwijało się nad rzeką, tam powstawały młyny, browary, gorzelnie, składy materiałowe, a w zakolu rzeki San Antonio w naturalny sposób wpasowywało się centrum miasta, downtown. Po tamtej świetności pozostał między innymi "Pearl Brewery", w którym dziś znajduje się luksusowy hotel. Kiedy w początkach XIX wieku do Teksasu masowo zaczęli emigrować Polacy ze Śląska, w downtown powoli zaczął powstawać polski dystrykt. To wszystko działo się przy South Alamo Street, pomiędzy ulicami East Market Street na północy, a ulicą Goliad Street (dziś nie istnieje). Na tym miejscu dzisiaj funkcjonuje Hemisfair Park. W dystrykcie tym oprócz polskich domów i sklepów funkcjonował polski kościół św. Michała. Dziś już nie istnieje. Położenie źródło: Wikipedia San Antonio położone na centralnej osi Teksasu północ-południe, w naturalny sposób oddziela południe Teksasu od jego centralnej części. I to dosłownie, bo południowa część San Antonio i wszystko co dalej na południe, to niziny. Jadąc na północ od centrum San Antonio możemy już podziwiać wzgórza, czym dalej na północ, tym bardziej krajobraz jest urozmaicony, usiany wzgórzami, wąwozami i oczkami jezior. Tak więc znajdziesz w San Antonio bardzo urozmaicone widokowo okolice. Dzisiaj miasto jest zaliczane do tzw. Triangle Texas, czyli trójkąta teksaskiego (obszar megapolitalny), którego rogi tworzą miasta Houston, Dallas i San Antonio. Ten trójkąt zawiera 5 z 20 największych miast w USA. To wielkie miasto. Jak podaje Wikipedia w samym mieście mieszka 1,5 miliona osób, a w metropolii San Antonio aż 3 mln mieszkańców. Ciekawostką jest fakt, że czasem nawet w samym środku miasta wpasowane są inne miasteczka, których granic i tak nie można rozpoznać. Przypomina to polski Górny Śląsk. San Antonio ma prosty układ komunikacyjny, osie autostrad I-10, I-35 oraz I-37 poprzecinane są dwiema (a właściwie trzema wliczając to układ autostrad w downtown) obwodnicami. Najbardziej na zewnątrz biegnie obwodnica 1604, a wewnątrz obwodnica 410. Komunikacja San Antonio, ze swym ogromnym obszarem (1,200 km2) nie ma mocno rozbudowanej komunikacji publicznej. Jedynym publicznym środkiem transportu są autobusy. Te jednak nie w każdy zakątek miasta docierają, trzeba mieć samochód, by dotrzeć tam gdzie się chce. To ma się zmienić, powstał plan szybkiej kolejki miejskiej (taki szybki tramwaj) oraz ekspresowych linii autobusowych, które dotrą na obrzeża miasta, a nawet do sąsiednich miasteczek. Jedną z atrakcji w tym planie ma być wykorzystanie na nowo starego, zabytkowego dworca kolejowego. Dzisiaj z San Antonio można się wydostać pociągiem oraz autobusami linii Grehound. Pociągi - raz na dobę - odchodzą w kierunku Los Angeles, Houston oraz Chicago i Nowego Jorku (z przesiadką). Autobusy odchodzą stąd do Dallas, Houston, Corpus Christi oraz na południe do Brownsville. Komunikacja autobusowa nie jest droga (np. bilet z San Antonio do Brownsville - 300km, kosztuje między $17 a $50, zależy jak kupujesz), jednak podróż pociągiem np. do Chicago jest dużo droższa od samolotu! Miasto ma swoje lotnisko międzynarodowe (SAT), jednakże jedyne loty międzynarodowe są stąd do Meksyku. Lotnisko ma jednak bardzo dobre połączenia z wszystkimi głównymi miastami USA i nie trudno ułożyć sobie lot nawet do Polski. Problemem lotniska są parkingi. Zwyczajowo policja przegania chcących chwilkę poczekać przy terminalu na odbiór pasażerów i często jeździ się po prostu pętlą do czasu, aż nasz gość nie pojawi się przed terminalem. Buduje się właśnie parking wielopiętrowy, co chyba wreszcie rozwiąże ten problem. Atrakcje Riverwalk nocą San Antonio, to nie Houston, gdzie jedyną atrakcją jest NASA. Już samo downtown dostarczy niezmęczonemu turyście wielu wartych zobaczenia widoków. Oczywiście spacer po RIverwalk jest obowiązkowy. Stare Riverwalk (w ścisłym downtwon) ma około 5 mil długości. Na piesze trasy nad rzeką San Antonio nanizane są jak koraliki na sznurek liczne restauracje, bary, steakhousy i browary. Natkniesz się na teatr nad wodą, znajdziesz liczne miejsca do odpoczynku w upalne dni i możesz wziąść kurs wodną taksówką lub wsiąść na stateczek i zobaczyć miasto znad rzeki. Dzisiaj Riverwalk jest rozbudowane, sięga znacznie dalej na południe, aż do misji. Nie ma tam już wprawdzie tak licznie kafejek i restauracji, ale można z powodzeniem wybrać się na pieszy lub rowerowy spacer nad rzeką. Zwiedzając downtown, nie można pominąć Alamo Plaza. To historyczne miejsce jest mocno oblegane przez turystów, na placu Alamo Plaza tuż obok znajduje się wspomniany wyżej hotel "Menger". Warto wejść, zobaczyć jego kolonialny wystrój i popytać o historię, a także zobaczyć fotografie z minionej epoki. W centrum wart zobaczenia jest "Majestic Theatre". Bardzo trudno zdobyć tam miejsca na przedstawienie, z dnia na dzień prawie niemożliwe, ale w czasie kiedy nie trwają spektakle, można się "wprosić" na zwiedzanie. Wnętrze głównej sali teatralnej zachwyca bogactwem zdobień, a spoglądając na sufit wydaje się, że właśnie jesteś pod gołym niebem. Pearl Brewery "Pearl Brewery" to nie tylko stary browar zaadaptowany na hotel, to cały historyczny dystrykt. Polecam to miejsce, jeśli jesteście już zmęczeni zwiedzaniem i dopiekła wam (dosłownie) pogoda. To świeżo odnowione miejsce przyciąga turystów swoim spokojem, wieloma miejscami gdzie można spokojnie wypić kawę czy napić się czegoś mocniejszego, znaleźć księgarnię w starym stylu (The Twig Book Shop) czy po prostu zejść nad Riverwalk, który w tym miejscu daje wiele cienia i nie jest tak zatłoczony. Na "Perl Brewery" co tydzień jest organizowany (w weekendy) Food Market, gdzie wystawia się około 40 różnych biznesów z jedzeniem, napojami, kawą, pieczywem i rękodziełem. A co poza dowtown..? To będzie mój subiektywny wybór. Poleciłbym parki San Antonio. Jest ich tu bez liku. Moimi faworytami są Mc Alister Park, położony przy Wurzbach Pkwy, w północno-wschodniej części miasta. Obszarowo jest bardzo duży, ma około 1,000 akrów i położony jest na stosunkowo płaskim terenie. Jego zaletą jest mnóstwo dzikich zwierząt, które nie płoszone pozwalają się tu kilka gatunków jeleniowatych, kojoty, trafi się javalina i dzik, jest mnóstwo dzikich królków i zajęcy i niezliczona ilość ptactwa. Drugim polecanym przeze mnie parkiem jest Friedrich Wilderness Park, połozony bezpośrednio przy I-10 w północnej części San Antonio, tuż za zjazdem do Camp Bullis. Park ma świetne położenie dla wytrzymałych, jego ścieżki pną się po okolicznych wzgórzach, a niektóre z nich zaliczane są do naprawdę trudnych. W soboty trudno tam o zaparkowanie, gdyż chętnych do górskich wycieczek jest dużo, ale kto może wybrać się tam w tygodniu, nie pożałuje... Dla tych, którzy lubią rozrywkę poleciłbym odwiedzić Sea World (choć szczerze mówiąc, szkoda mi tych przepięknych zwierząt uwięzionych tak daleko na lądzie). Sea Wolrd w San Antonio jest chyba najatrakcyjniejszym takim parkiem w USA. Drugim parkiem rozrywki jest Six Flags Fiesta Texas. To raj dla tych, którzy uwielbiają rollercoastery i karuzele. W parku organizowane są także przedstawienia teatralne i koncerty na wolnym powietrzu. Sprawdź jednak dostępność biletów. No i Six Flags bywa czasowo zamykana, a poza sezonem letnim otwarta jest tylko w weekendy. W San Antonio możesz też zejść do podziemi. Kto lubi, może zwiedzić jaskinie Natural Bridge Caverns - położone na północnym wschodzie miasta. Dla amatorów jaskiń dostępne są jeszcze jaskinie w Boerne: Jaskinia bez nazwy, czyli Caverns without Name oraz Cascade Caverns. Ta ostatnia jest często zalewana podczas majowych i sierpniowych deszczy. Dla Polaków, czyli Polonica Sanktuarium MB Częstochowskiej na Bethoven Ave No tak. Trzeba by było wymienić kilka miejsc, które wiążą się pośrednio lub bezpośrednio z Polską, z naszymi rodakami. Wspomniałem już o hotelu "Menger" i Poli Negri. Z historycznych miejsc, to chyba jedyne takie znane i dotąd funkcjonujące. A współczesne..? W południowo-wschodniej części San Antonio przy ulicy Bethoven Avenue mieści się klasztor sióstr Serafitek (Seraphic Sisters). W 1966 roku z okazji Tysiąclecia Chrztu Polski, ksiądz Piotr Kołton zbudował w tym miejscu Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej, a potem trafiły tu siostry Serafitki i zaopiekowały się tym miejscem. Funkcjonującym akcentem polonijnym jest kościół Our Lady of Sorrows położony przy 3107 N St Mary Street, prawie w downtown San Antonio, tuż przy zjeździe z 281. Proboszczem w tym kościele jest o. Tadeusz Tabak. Przy kościele działa Polska Misja Katolicka, której z kolei proboszczem jest o. Marian Piekarczyk. Msze po polsku w każdą niedzielę o 1PM. Spotkać tu można każdej niedzieli tutejszą Polonię. Często po mszy Polonusi idą na kawkę do pobliskich restauracji albo do położonego na południu San Antonio Klubu Polskiego Polonia San Antonio ma też swoje miejsce, gdzie mogą się spotkać, zabawić, napić polskiego piwa i dobrze zjeść. To Klub Polski prowadzony przez Polish American Center w San Antonio. Właścicielem budynku przy 2611 Mission Road od wielu już lat jest właśnie to stowarzyszenie. W budynku jest duża sala konferencyjno-taneczna ze sceną, bar z zimnymi i nieco mocniejszymi napojami, wyposażona kuchnia i zaplecze. Niestety Klub Polski otwiera swoje podwoje tylko przy specjalnych okazjach, jak święta czy doroczne Festiwale Kiełbasy (Sausage Fest). Trudno jest tak po prostu zajść i spotkać się z Polonią. Kościół w Panna Maria Inne - bardzo ciekawe i warte zwiedzenia miejsca z polskimi akcentami leżą nieco poza San Antonio. Wspomnimy tu o nich krótko, ale warto je odwiedzić. Zaczynając od południa, gdyby jechać z San Antonio w kierunku Corpus Christi drogą 181, to niedaleko od tej drogi leży miejscowość Panna Maria. To tu zaczęła się historia Polonii w Teksasie. Dziś jest tutaj polska parafia, pomnik Jana Pawła II, stara stacja benzynowa Snoga, polskie Visitor Center i... nowo budowany Heritage Center. W tym budynku wg pomysłu byłego biskupa Johna Yanty powstaje Centrum Polskiego Dziedzictwa. Budowa już daleko zaawansowana, zapowiada się, że będzie to ciekawe miejsce, z nowoczesną techniką multimedialną. Blisko Panna Maria leży jeszcze kilka miasteczek i miejscowości, gdzie polsko brzmiące nazwiska to codzienność. Kościuszko, Czestochova, Pawelekville, Saint Hedwig czy La Vernia warte są odwiedzenia, jeśli interesuje cię polska historia w Teksasie. Natomiast wybierając się z San Antonio na północny zachód, koniecznie trzeba zajechać do Bandera. Bandera została uznana za Światową Stolicę Kowbojów, a przyczynili się do tego i Polonusi, którzy skłóceni uciekli z Panna Maria i postanowili się osiedlić nad rzeką Medina RIver. Wybudowali tutaj - chyba najstarszy w USA - polski kościół pw. św. Stanisława Biskupa. Na pobliskim cmentarzu znajdziesz wiele polskich nazwisk przemieszanych z nazwiskami niemieckimi. Obecnie proboszczem kościoła jest ks. Franciszek Kurzaj, organizator aktywności polonijnej w Teksasie. Jeśli już będziecie w Bandera, koniecznie zajdźcie do restauracji "Old Spanish Trail" - Może spotkacie tam Wojciecha Cejrowskiego, który kręcił tam filmy z serii "Boso przez Świat"..? A przy okazji zjecie dobre buritto lub enchiladas w zielonym sosie. Polecam! Film na 300 lat San Antonio Stare fotografie
News 4 San Antonio at 10 10:30pm News 4 San Antonio Sports Sunday 11:00pm Sports Nation Overtime 11:30pm: WOAI 4.2 Sullivan's Crossing 6:00pm The Chosen 7:00pm Whose Line Is It Anyway? 8:30pm Film Flickers With Kimberly and Esteban 9:00pm YOLO, Texas 9:30pm The National Desk 10:00pm Greatest Sports Legends: Then and now 11:00pm
obejrzyj 01:38 Thor Love and Thunder - The Loop Czy podoba ci się ten film? Procesy w Salem (ang. The Salem Witch Trials) — procesy ludzi oskarżonych o czary, które miały miejsce w Salem w USA w latach 1692-1693[1][2]. Historia[] Procesy ludzi oskarżonych o używanie czarów miały miejsce w osadzie Salem w kolonialnym Massachusetts w 1692 i 1693 roku. Doprowadziły do ​​egzekucji dwudziestu z ok. 80 osób oskarżonych o czary, w większości kobiet, i były dla społeczności czarodziejów tragicznym ciosem. Niektóre z tych kobiet były w rzeczywistości czarownicami , chociaż nie popełniły zbrodni, za które zostały skazane. Pozostali byli po prostu niemagami pechowymi na tyle, że można ich było oskarżyć w momencie masowej histerii i żądzy krwi. Procesy były kulminacją purytańskich[3] polowań na czarownice[4] w Ameryce Północnej. Większość sędziów, którzy przewodniczyli rozprawom, była purytanami, ale według czarodziejskich historyków przynajmniej dwóch z nich było w rzeczywistości Czyścicielami, starającymi się załatwić osobiste porachunki z innymi czarodziejami[2]. Następstwa[] Przesłuchanie "opętanej". Salem było punktem zwrotnym w historii amerykańskich czarodziejów z powodów wykraczających nawet poza tragiczną śmierć wielu niewinnych ludzi. Bezpośrednim następstwem słynnych procesów była ucieczka wielu czarownic i czarodziejów. Innych zniechęciły one do osiedlenia się w Ameryce. Doprowadziło to do powstania znaczących różnic pomiędzy populacją amerykańską, a europejską, azjatycką i afrykańską. Aż do początku XX wieku w Ameryce było proporcjonalnie mniej czarodziejów niż na innych kontynentach. Rodziny czystej krwi, w pełni świadome poczynań purytanów i Czyścicieli, opisywanych w czarodziejskich gazetach, rzadko wybierały się do Ameryki. W rezultacie w Nowym Świecie więcej czarodziejów i czarownic pochodziło z rodzin niemagów niż w pozostałych częściach świata. Co prawda, często zakładali oni własne w pełni magiczne rodziny, jednak ideologia czystej krwi, która przez wiele lat plamiła historię europejskiej magii, nie zdobyła w Ameryce wielu zwolenników[2]. Prawdopodobnie najbardziej znaczącym następstwem wydarzeń z Salem było powołanie w roku 1693 Magicznego Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki, znanego także jako MACUSA, który wyprzedził swój niemagiczny odpowiednik o niecałe stulecie[5]. Po raz pierwszy w historii czarodzieje Ameryki Północnej zebrali się, by wspólnie określić prawa, którymi będą się kierować, powołując tym samym do życia „magiczny świat wewnątrz niemagicznego świata”, jaki istniał już w wielu innych krajach. Pierwszym zadaniem MACUSY było postawienie przed sądem Czyścicieli, którzy zdradzili pobratymców. Skazani za morderstwa, handel czarodziejami, tortury i inne okrutne praktyki zostali straceni[2]. W serii[] Siedziba MACUSY W holu głównej siedziby MACUSA w Woolworth Building w Nowym Jorku umieszczono cztery złote posągi feniksów na pamiątkę ofiar procesów w Salem. W centralnym miejscu holu stoi grupa 5 metalowych posągów, przedstawiających trzy kobiety w różnym wieku, starszego mężczyznę i dziewczynkę w strojach z czasów procesów, jako symbol mężczyzn, kobiet i dzieci, które były ofiarami procesów. W latach dwudziestych XX w. działało Towarzystwo Dobroczynne Nowe Salem, fanatyczna grupa niemagów, która chciała ujawnić i zniszczyć czarownice i czarodziejów, a której członkowie nazywali siebie "Drugimi Salemianami". Pomnik ofiar procesów w Salem. Książka Blizny Salem: Eseje o procesach czarownic z 1692 r. pod redakcją Carlosa Eduardosa zawierała zbiór esejów o procesach czarownic z Salem i ich trwałym wpływie na amerykańską społeczność czarodziejów. Nazwiska oskarżonych w procesach były czasem używane przez amerykańskich czarodziejów na początku XX wieku jako powiedzenia w rodzaju "Na brodę Merlina!", a więc wyrażające zaskoczenie lub irytację. Tina Goldstein użyła dwóch nazwisk: Deliverance Dane i Mercy Lewis w grudniu 1926 r., w obydwu przypadkach wyrażała tym swoją irytację z powodu zachowania Newta Skamandera[6]. Ciekawostki[] Choć obraz z Pottermore przedstawia dwie czarownice spalone na stosie, jest to powszechne błędne przekonanie: w prawdziwych procesach selemskich pomiędzy 10 czerwca a 19 października 1692 powieszono dziewiętnaście z dwudziestu osób skazanych za czary (głównie starsze i ubogie kobiety, ale także pastora, który odmówił dalszego aresztowania rzekomych czarownic), zaś jednego 80-letniego starca, Gilesa Coreya (odmawiającego przyznania się do winy) zabito przez powolne miażdżenie go pod ogromnymi kamieniami. Pięć innych osób (w tym dwoje niemowląt) zmarło w więzieniu[1]. Do procesów nawiązuje sztuka amerykańskiego dramatopisarza Artura Millera Czarownice z Salem (ang. The Crucible) z 1952 r., na podstawie której powstał w 1996 film pod takim samym tytułem, reżyserowany przez Nicholasa Hytnera[7]. Występowanie[] Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (film) (pierwsze wystąpienie) Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz Wizarding World (strona internetowa) Przypisy ↑ 1,0 1,1 Procesy na Wikipedii ↑ 2,0 2,1 2,2 2,3 Historia magii w Ameryce na Pottermore ↑ Purytanizm na Wikipedii ↑ Popularna nazwy procesu karnego, w którym oskarżonemu stawia się zarzut uprawiania magii. ↑ Kongres Stanów Zjednoczonych (ang. United States Congress) powstał w 1789 roku. ↑ Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz (sceny 17 i 35) ↑ Artur Miller napisał do niego scenariusz. vFWmjq.